środa, 05 grudzień 2012 16:33

Spacer z psem – obowiązek czy przyjemność?

Napisała 

Dobry właściciel psa dba o zaspokojenie jego potrzeb związanych z aktywnością fizyczną i poznawaniem środowiska poprzez regularne spacery. Wiele osób postrzega wychodzenie z psem, jako obowiązek. Jeśli ich ulubieniec nie jest dobrze wychowany, spacer może być nawet przykrym obowiązkiem. Dość łatwo jednak można przekształcić wychodzenie z psem w prawdziwą przyjemność dla obojga – zwierzęcia i jego opiekuna.

Jak często wychodzić na spacery z psem?

Wielu zadaje sobie pytanie, jak często powinno się wychodzić na spacer z psem. Przeciętny pies potrzebuje trzech spacerów dziennie. Co warto podkreślić, dotyczy to także tych mieszkających w domu z ogrodem. Nawet duży, ale zamknięty teren, nie zapewni psu wystarczających bodźców węchowych. Rzadko zdarza się też, by pies sam z siebie biegał po ogrodzie.

Czas trwania i częstotliwość spacerów zależy od wieku i rasy psa. Szczeniaki i młode psy potrzebują więcej krótszych spacerów. Częste wyjścia ułatwiają naukę zachowania czystości w domu. Psy starsze wymagają znacznie mniej ruchu, ale niektóre także potrzebują częstszych wyjść ze względu na ich metabolizm.
Warto pamiętać o tym, że psy ras myśliwskich potrzebują więcej dłuższych spacerów, które powinny być urozmaicone pod względem trasy. Najwięcej długich spacerów wymagają rasy zaprzęgowe np. popularne Husky.

Jak sprawić, by spacer był przyjemnością?

Podstawą dobrego spaceru jest dobre wychowanie psa. Podstawowe szkolenie w zakresie posłuszeństwa ułatwi naukę grzecznego chodzenia na smyczy. W mieście, ale także w lesie zgodnie z prawem pies powinien wychodzić na smyczy. Zatem tej umiejętności warto poświęcić więcej uwagi podczas szkolenia.

Dobry spacer zaczyna się jeszcze w domu, zanim właściciel założy psu obrożę i przypnie smycz. To, w jakim nastroju wychodzą na dwór pies i jego pan wpływa na jakość ich przechadzki. Warto wprowadzić zasadę, że przed wyjściem pies wykonuje proste ćwiczenie np. siad, które pomoże mu opanować ekscytację związaną ze spacerem. Bardzo ważna jest konsekwencja w tym zakresie. Gdy pies usiądzie, właściciel może spokojnie założyć mu obrożę, przypiąć smycz i przygotować się do wyjścia.

Pies nie powinien wypadać przez drzwi jak szalony. Na ich otwarcie powinien czekać w pozycji siad lub waruj, zaś mieszkanie/dom powinien opuszczać na komendę przewodnika.

Spacer można znakomicie wykorzystać do pogłębiania więzi z psem i zaspokajania jednocześnie jego potrzeb związanych z pracą. Pierwsze kilkadziesiąt metrów na spacerze warto poświęcić na ćwiczenie chodzenia przy nodze. Warto zabierać ze sobą smakołyki i zabawki, którymi nagrodzimy psa za poprawne wykonanie tego ćwiczenia.

Spacer powinien być przyjemnością także dla psa – po chwili ćwiczenia chodzenia przy nodze warto pozwolić mu obwąchać okolice. Węszenie może być także swego rodzaju nagrodą za poprawne wykonanie ćwiczenia. Na tym etapie spaceru pies powinien załatwić swoje potrzeby fizjologiczne. Skoro wyjście ma być przyjemnością, później może już nie być na to czasu!

Jeśli szczęśliwie na spacerze spotykamy innych psiarzy, nasz pupil może zaspokoić potrzeby socjalne – poprzez zabawę z przedstawicielami swojego gatunku. Warto wykorzystać ich obecność do krótkich ćwiczeń z posłuszeństwa – skupianie uwagi na właścicielu, wykonanie siadu, warowania, targetowania dłoni mogą być zapowiedzią fantastycznej nagrody –biegania z psimi kumplami.

Gdy psy się bawią warto od czasu do czasu przywołać do siebie własnego psa. Oczywiście należy to robić, tak, by on na pewno do nas przybiegł – najlepiej w przerwie, gdy psy rozglądają się po okolicy. Nagrodą za wykonanie komendy Do mnie może być dalsza zabawa (to jest najlepsza nagroda), dobre słowo ze strony właściciela, głaskanie, smakołyk lub zabawa zabawką z panem.

Nawet jeśli spotykamy na spacerze inne psy, warto urozmaicić sobie (i psu) przechadzkę krótką sesją zabawy. Aportowanie przedmiotów zaspokoi potrzebę ruchu i umocni więź z właścicielem. Świetnie sprawdzi się też zabawa w chowanego – można w niej wykorzystać ukrywanie przedmiotów lub bawić się chowając się za drzewami. Jeśli na spacer wybieramy się z większą liczbą osób można pobawić się z psem w przywołanie „w kółko”. Każdy po kolei woła psa do siebie, nagradzając bądź smakołykiem, bądź głaskiem lub zabawką. Większość psów chętnie podejmuje też zabawę w berka. Czasem właściciele bawią się w nią zupełnie nieświadomie – goniąc psa, który nie reaguje na przywołanie. Intencjonalna zabawa w berka powinna polegać na tym, że właściciel ucieka zachęcając do podążania za sobą.

Ostatnia część spaceru powinna być poświęcona na wyciszenie emocji. Spokojny powrót do domu, na smyczy, znów można wykorzystać do krótkiego ćwiczenia chodzenia przy nodze. Po wejściu do domu warto zachować rytuał wycierania łap niezależnie od pogody.

Idealny spacer zawiera wszystkie opisane wyżej elementy, ale by wystąpiły one podczas spaceru trzeba dysponować odpowiednią ilością czasu. Dobrze byłoby, by chociaż raz dziennie pies miał okazję odbyć taki spacer pełen wrażeń. Podczas pozostałych nie należy rezygnować z rytuałów przy wyjściu i powrocie, krótkich ćwiczeń z posłuszeństwa, krótkiej zabawy z właścicielem oraz możliwości węszenia. Do tego, by pobawić się z psem i chwilę poćwiczyć wystarczy wyjście na 10-20 minut.

Spacery warto urozmaicać także pod względem trasy. Optymalnie byłoby wychodzić na spacery w różne miejsca przez cały tydzień. Jeśli jednak w pobliżu domu nie mamy wielkiego wyboru warto chociaż przechodzić tę samą ścieżką w różne strony. Co najmniej raz w tygodniu należy zabrać psa na spacer w mniej znane miejsce. Na takiej przechadzce należy dać mu więcej czasu na węszenie, by zaspokoił potrzebę eksploracji.

Czytany 58663 razy
Więcej w tej kategorii: « Kwarantanna u szczeniąt

Style Setting

Fonts

Layouts

Direction

Template Widths

px  %

px  %