wtorek, 27 listopad 2012 11:21

Przygarnięty pies - co zrobić, by nie niszczył w domu?

Napisała 
Przygarnięty pies - co zrobić, by nie niszczył w domu? Anna Sychowicz fotopsy.com.pl

Strach przed porzuceniem, pozostawieniem w zamknięciu może towarzyszyć każdemu psu. Niestety wśród tych, które mają za sobą doświadczenie schroniska zdarza się on częściej niż u pozostałych. Jeśli zatem przygarnęliśmy lub zamierzamy przygarnąć psa zaplanujmy trening, który ułatwi mu pozostawanie w samotności w domu.

Planując adopcję psa ze schroniska warto zatroszczyć się o możliwość zapewnienia mu stałej opieki przez kilka pierwszych dni pobytu w naszym domu. Jeśli jest taka możliwość, jeden z domowników powinien wziąć kilka dni urlopu. Jeśli nie ma takiej możliwości warto przyprowadzić psa do domu przed weekendem (o ile stanowi on dla nas czas bez pracy). Ten czas stałej opieki umożliwi naszemu wybrańcowi oswoić się z nowym miejscem, jego zapachem, a przede wszystkim da nam możliwość przeprowadzenia poprawnego treningu zostawania w samotności.

Aby nasz trening zostawiania psa samego w domu miał szanse powodzenia należy po pierwsze zaspokoić jego potrzeby. Ćwiczenia przeprowadzamy zawsze po spacerze, gdy nasz pupil jest wybiegany, najedzony i w miarę możliwości zrelaksowany. Zaczynamy od zostawania na jego własnym posłaniu w zamkniętym pomieszczeniu. Pierwsze próby powinny być bardzo krótkie 10-15 sekund. Warto na ten czas zapewnić psu smakowity gryzak, który zajmie jego uwagę, gdy my wyjdziemy z pokoju. Wychodzimy i wracamy, nie witając się z psem i nie zwracając na niego specjalnej uwagi. Pierwszego dnia ćwiczymy kilka razy, zmieniając czas, na jaki pies zostaje sam. Jeśli jest spokojny pozostając samotnie w pokoju na 2-3 minuty możemy przystąpić do ćwiczeń związanych z naszym wychodzeniem z domu.

Warto rozpocząć drugi etap treningu od pozostawienia psa na posłanku z zabawką wypełnioną jedzeniem lub gryzakiem. Powinniśmy przy tym wykonać wszystkie rytuały związane z naszym wychodzeniem z domu – założyć buty, płaszcz, włożyć klucze do kieszeni lub torebki. Pierwsze wyjścia za drzwi mieszkania powinny być krótkie – 10-15 sekund, tak, by pies nie zdążył się zaniepokoić. Można przy tym pozostawić otwarte drzwi. Przez kolejne 2 dni ćwiczymy wychodząc na krótkie chwile, tak, by nasz nowy przyjaciel nie mógł przewidzieć jak szybko wrócimy. Czas wydłużamy stopniowo i zmiennie – wychodząc na 3 minuty, potem na 7 minut i znów tylko na 5 minut. Jeśli podczas krótkich wyjść pies pozostaje spokojny, możemy zostawić go na 15-20 minut.

Jeśli na którymkolwiek etapie zauważymy, że pies niepokoi się przed naszym wyjściem – dyszy, chodzi za nami, popiskuje warto rozważyć, czy jego potrzeby są odpowiednio zaspokojone. Podczas spacerów trzeba umożliwić mu wybieganie się (przez pierwsze 2 miesiące po adopcji, najlepiej na ogrodzonym terenie lub z przypiętą do obroży linką treningową). Należy też powrócić do ćwiczeń pierwszego etapu – czyli pozostawania samotnie w pomieszczeniu. Podobnie należy postąpić, gdy pies zaczyna stresować się już po naszym wyjściu.

Jeśli po powrocie do domu zastaniemy bałagan – pogryzione książki lub meble, nasze rzeczy rozniesione po dostępnej psu przestrzeni, nie wolno karcić psa lub okazywać mu naszego niezadowolenia w inny sposób. Takie postępowanie może jedynie pogłębić problem, bo zwierzak będzie w napięciu oczekiwał naszego powrotu. Dla niego zaś, najlepszym sposobem na rozładowanie emocji jest… gryzienie.

Jeśli zostawiamy psa samego na dłużej warto przygotować do tego nasze mieszkanie. Jeżeli pozostawiamy na stole jedzenie, a buty lub książki są w zasięgu psiego pyska należy liczyć się z tym, że mogą zostać pogryzione. Dla naszego pupila żucie jest czynnością uspokajającą, a przy tym nie rozumie on, że niektóre przedmioty mają dla nas szczególną wartość. Dlatego uprzątnięcie pomieszczeń dostępnych dla psa jest bardzo ważne.

Generalnie wyjścia z domu i powroty powinny być pozbawione zbędnych emocji. Podczas przygotowań co najmniej 10 minut przed wyjściem należy ignorować psa. Nie mówić do niego, nie zajmować się nim, na koniec wydać mu jedynie polecenie, które oznacza spokojne pozostanie na posłaniu. Po powrocie powitanie także lepiej odłożyć w czasie. Głaskanie, wspólna zabawa mają lepszy efekt, jeśli odbywają się 10-15 minut po naszym powrocie i są poprzedzone prostymi ćwiczeniami np. siad, waruj.

Gdy pies zostaje sam, warto ograniczać dostępną mu przestrzeń do jednego-dwóch pomieszczeń. Powinien mieć dostęp do swojego posłania oraz do miski z wodą. Warto zaopatrzyć go w zabawki i gryzak, którymi będzie mógł się zająć, gdy jest sam. Regularna wspólna zabawa z właścicielem oraz ćwiczenia z posłuszeństwa zapewniają, że pies jest pozytywnie zmęczony. Wówczas podczas nieobecności domowników będzie prawdopodobnie po prostu spał. Dobrze sprawdza się też pozostawanie pupila w klatce. Pies czuje się w niej bezpiecznie, nie musi „pilnować domu”. Trzeba przy tym pamiętać, by w klatce pozostawić mu wodę do picia oraz odpowiednie gryzaki. Oczywiście pozostawanie w klatce trzeba poprzedzić treningiem klatkowym.

Czytany 162271 razy

Style Setting

Fonts

Layouts

Direction

Template Widths

px  %

px  %