Ewelina Eggert

Ewelina Eggert

Gdy podjęliśmy decyzję o przygarnięciu psa stajemy przed ważnym wyborem – konkretnego osobnika, który zamieszka w naszym domu. W schroniskach w Polsce przebywa tysiące zwierząt. Często w jednym schronisku jest ich setki (w największym w Polsce – około 2000). Czym zatem kierować się przy wyborze? Jak wśród tych wielu psów znaleźć tego jednego, który będzie najlepszym dla nas towarzyszem?

Zanim wybierzemy się do schroniska warto zastanowić się nad tym, jakiego psa poszukujemy. Dobrze jest określić preferowany wiek, typ oraz temperament psa. Warto zastanowić się nad tym, z jakiego rodzaju problemami z zachowaniem poradzimy sobie lepiej, a jakie wykluczają zwierzę z naszego kręgu zainteresowania.

Kryteria dotyczące wieku

Część adoptujących jest nastawiona na przygarnięcie młodego psa. Argumentują swój wybór tym, że taki zwierzak nie ma jeszcze utrwalonych nawyków czy zachowań, które mogłyby utrudniać adaptację. To nie jest do końca prawda. Młode psy ze schroniska mogą sprawiać wiele trudności wychowawczych – od nieumiejętności zachowania czystości poprzez niszczenie przedmiotów aż po agresję. Faktem jednak jest, że stosunkowo łatwo jest te problemy przepracować.

Starsze psy, choć mogą wymagać pracy nad różnymi problematycznymi zachowaniami mają tę przewagę nad młodszymi, że są generalnie spokojniejsze. Mają mniejsze wymagania odnośnie ilości ruchu, spacerów. Starszego psa łatwiej zmęczyć mentalnie – wystarczy kilka krótkich sesji szkoleniowych w ciągu dnia, by nasz przyjaciel potrzebował dłuższego odpoczynku. Psy zachowują zdolność uczenia się na całe życie, zatem także starszego można nauczyć dobrego wychowania.

Wybór między młodym a starszym osobnikiem tak naprawdę sprowadza się do kwestii aktywności. Starsze psy polecane są dla osób, które mają mniej czasu dla zwierzaka oraz mają w rodzinie dzieci. Proces adaptacji dojrzałego osobnika będzie mniej zajmujący niż opieka nad młodym, przepełnionym energią zwierzakiem.

Kryteria dotyczące rasy/typu psa

Wybierając zwierzę ze schroniska rzadko mamy możliwość zdecydowania się na konkretną rasę. Rasowe psy są raczej dostępne do adopcji poprzez organizacje wspierające daną rasę. Zdarza się jednak, że i w schronisku znajdzie się pies, nawet z rodowodem. Wybierając mieszańca można ocenić jego predyspozycje i cechy charakteru kierując się przeważającymi cechami wyglądu. Psy w typie owczarków będą zbliżone charakterem do owczarków – mogą zatem mieć skłonności do obrony terytorium, ale z drugiej strony będą łatwo przyswajać umiejętności z zakresu posłuszeństwa. Psy w typie terierów będą bardziej szczekliwe i uparte, ale za to łatwiej zaangażują się w pracę węchową i tym można je zmęczyć. Psy w typie husky będą bardziej niezależne, ale sposobem na zaspokojenie ich potrzeb będzie duża ilość ruchu.

Mimo, że wybierając psa ze schroniska często mamy do czynienia z mieszańcem, warto przejrzeć charakterystyki różnych ras psów zanim wybierzemy się po psa. Dzięki temu będziemy mogli wybrać osobnika, którego temperament i predyspozycje będą odpowiadać naszemu trybowi życia i preferencjom.

Temperament/charakter psa

W określeniu temperamentu psa pomoże nam pracownik schroniska, który się nim opiekuje lub wolontariusz, który zabiera go na spacery. Psy w schronisku zachowują się w sposób nietypowy dla siebie, gdyż pobyt w kojcu jest dla nich bardzo stresujący. Dlatego wybierając konkretnego zwierzaka do adopcji warto wyjść z nim kilka razy na spacer. Poza schroniskowym boksem można lepiej go poznać, a sam proces adopcji będzie dla niego łatwiejszy, jeśli do domu pojedzie z kimś, kogo już poznał.

Dużą łatwość w adaptacji w nowym domu mają psy, które reagują otwartością na pojawienie się człowieka obok ich boksu. Psy, które zachowują się agresywnie lub chowają po kątach mogą, ale wcale nie muszą, być nieco trudniejsze. Te, które spokojnie witają się z człowiekiem – bez skakania, nadmiernej ekscytacji, ale też bez unikania kontaktu, w nowych domach zwykle nie sprawiają problemów. Warto przy tym pamiętać o tym, że człowiek powinien witać się z psem respektując zasady języka ciała takie, jak:

- nie należy nachylać się nad psem – to gest grożący w psim języku,

- nie należy głaskać psa po głowie – to też gest grożący,

- warto ukucnąć bokiem do psa – to informuje go o pozytywnych zamiarach,

- psa należy głaskać po boku, nie przekładając nad nim ręki – to może sprawić mu przyjemność.

Podczas rozmowy z opiekunem/wolontariuszem należy wypytać o problemy, jakie sprawia nasz wybraniec. Większość niepożądanych zachowań wymaga co prawda pracy, czasem pomocy specjalisty (doświadczonego trenera lub behawiorysty), ale psy uczą się przez całe życie. Wywiad z opiekunem i wolontariuszem pozwolą uniknąć niespodzianek w postaci zachowań, z którymi nie potrafimy sobie poradzić.

W wybór konkretnego psa warto zaangażować trenera lub behawiorystę. Profesjonalista pomoże ocenić temperament psa, a często podpowie też jak rozwiązać ewentualne problemy z jego zachowaniem.

Decyzja o przygarnięciu czworonoga ze schroniska powinna być podejmowana szczególnie odpowiedzialnie. Nie ma bowiem gorszego scenariusza dla psa niż powrót do schroniskowego boksu po pobycie w potencjalnym domu.

20 Wrz 2012

Bądź bratem - nie katem

Opublikowano w News

Już w niedzielę, 23 września w całej Polsce pod hasłem "Bądź bratem - nie katem" odbędą się happeningi w ramach akcji "Zerwijmy Łańcuchy". Już 6 raz miłośnicy zwierząt wyjdą na ulice, aby zaprotestować przeciwko cierpieniu psów przywiązanych latami do bud. W miastach i wsiach w całym kraju staną budy, do których każdy z uczestników akcji lub przechodniów, będzie mógł się przykuć, aby przez kilka minut poczuć, jak żyją i funkcjonują psy łańcuchowe.

Pierwsze happeningi akcji "Zerwijmy Łańcuchy", której pomysłodawcą i organizatorem jest redakcja "Mój Pies" miały miejsce w 2007r. Dzięki zaangażowaniu znanych postaci (do bud przykuli się m.in.: Agata Buzek, Urszula Dudziak, Anna Korcz, Kasia Kowalska, Sławomira Łozińska, Małgorzata Ostrowska, Kazimiera Szczuka, Joanna Żółkowska, Zygmunt Chajzer, Maciej Dowbor, Grzegorz Miecugow, Michał Olszański, Michał Piróg, Tomasz Raczek, Andrzej Sikorowski) i zaangażowaniu mediów - relacje z akcji pojawiają się we wszystkich dużych gazetach i największych stacjach telewizyjnych i radiowych, o psach łańcuchowych słychać coraz więcej.

Od stycznia 2012 r. Ustawa o ochronie zwierząt stanowi, że „Zabrania się trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały dłużej niż 12 godzin w ciągu doby lub powodujący u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz niezapewniający możliwości niezbędnego ruchu. Długość uwięzi nie może być krótsza niż 3 m” (art. 9 pkt 1). 

Od września 2012, strażnicy gminni mają prawo nakładać kary na tych, którzy naruszają postanowienia ustawy. W świetle prawa, zwierzę nie jest już rzeczą. 

Zdajemy sobie sprawę, że modyfikacja mentalności ludzi to proces długotrwały, ale już widać zmiany.  W wielu gospodarstwach łańcuchy zamieniono na kojce, lub przynajmniej wydłużono uwięź. Niestety w wielu nadal jest bardzo źle.

Zachęcamy do wzięcia udziału w niedzielnych happeningach. O losie psów łańcuchowych mówi się wiele, ale wciąż niewystarczająco - im więcej osób przypnie się do bud, tym większy zasięg będzie miała akcja. Tym samych coraz więcej właścicieli dowie się, że trzymanie psa na łańcuchu jest niewłaściwe.

Na stronie http://www.zerwijmylancuchy.pl można sprawdzić w jakich miejscowościach będą odbywały się happeningi. 

Wielu właścicieli, zwłaszcza na początku swojej przygody z psem, staje przed dylematem: jak i czym karmić zwierzę? Czy lepiej dawać jeść często, czy może raz dziennie? Co jest dla psa zdrowe, a co może mu zaszkodzić? I w końcu: jakie jedzenie sprawi psu najwięcej przyjemności?

Rally Obedience, w skrócie Rally-O, to psi sport, który może uprawiać każda para pies-przewodnik. Nie ma znaczenia pochodzenie psa, jego wiek, ani wiek opiekuna.

Według najnowszych badań aktywność fizyczna, ale też umysłowa wpływa znacząco na jakość i długość życia psa. Amerykańscy behawioryści twierdzą, że najlepiej, by pies uczył się jednej nowej rzeczy co tydzień. Dzięki temu dłużej zachowa sprawność ogólną i będzie dłużej żył. W Polsce psie sporty stają się coraz bardziej popularne.

Komenda WARUJ może być przydatna, gdy chcemy, by nasz pies znalazł się w bezpiecznej pozycji lub uspokoił swoje emocje. W psim języku przypadanie do ziemi jest jednym z sygnałów uspokajających, więc umiejętność warowania można wykorzystać także, gdy nasz pies zbyt energicznie wita się ze swoim pobratymcem.

Komenda ZOSTAŃ może być przydatna, gdy chcemy odejść od psa lub udać się do innego pomieszczenia w domu. Trudno przecenić to ćwiczenie, które uczy naszego pupila panowania nad emocjami i respektowania poleceń niezależnie od okoliczności.

Komenda zostaw jest jedną z najważniejszych. Dzięki niej możemy ocalić pupilowi życie, powstrzymując go, nawet na odległość, przed zjedzeniem czegoś, co mogłoby mu zaszkodzić.

07 Wrz 2012

Koniec Dog Whisperer

Opublikowano w News

W lipcu National Geographic rozpoczął emisję ostatniej serii filmów z cyklu Dog Whisperer, z Cesarem Millanem w roli głównej. Fani Milana mogą czuć się jednak spokojni. Ten kontrowersyjny i budzący skrajne emocje trener szkolenia psów, informuje swoich wielbicieli na facebook'u, że ostatni sezon Dog Whisperer, to nie ostatnia okazja, aby zobaczyć go w akcji. 

Zwolennicy Cesara Millana utrzymują, że stosowane przez niego metody są po prostu skuteczne. Ich stosowanie skutkowało m.in. w przypadkach rehabilitacji psów agresywnych i przystosowania ich do życia z ludźmi.

Przeciwnicy mówią o znęcaniu się i zastraszaniu zwierząt. O działaniach nie mających uzasadnienia, w obliczu dzisiejszej wiedzy na temat mechanizmów uczenia się zwierząt i zachowań psów. Autorytety w dziedzinie behawiorystyki piszą listy otwarte potępiające metody szkolenia Cesara Millana, wskazując że korzystanie z nich to cofnięcie się o dziesięciolecia. To tak, jakby w ludzkiej psychiatrii wrócić do powszechnego korzystania z dobrodziejstwa elektrowstrząsów.

Wkrótce na antenie Nat Geo Wild ukaże się nowa produkcja z Cesarem Millanem. Tym razem odcinki kręcone będą w Europie, a ich temat przewodni to pomoc rodzinom przy adopcji i adaptacji bezdomnego psa. Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem Cesar Millan, wykaże się głęboką empatią w stosunku do zwierząt, z którymi przyjdzie mu pracować.

Jako właścicielka dwóch adoptowanych bokserów, opiekun tymczasowy kilku bezdomniaków oraz trener szkolący psy (także w schronisku) pozwolę sobie przedstawić za i przeciw adopcji psa. Zakup szczenięcia i adopcja psa mają swoje dobre i złe strony. Warto przemyśleć wszystkie aspekty obu rozwiązań, zanim w nasze progi zawita wybrane zwierzę.

W Polsce pokutuje mit, że kupno szczenięcia jest lepszym rozwiązaniem, gdyż właściciel ma większy wpływ na charakter psa. Gdybym nie była trenerem pewnie zgodziłabym się z tym mitem. Ale szkoląc psy widzę, jak wiele osób wychowując swoje szczenię popełnia podstawowe błędy. Ich konsekwencją jest szereg problemów z zachowaniem dorosłego psa. 


Często pierwsza pomyłka następuje już przy wyborze miejsca zakupu. Część osób, kierując się głównie kryterium ceny, pada ofiarą pseudohodowców. Kupują szczenię, które nie dość, że wyglądem i charakterem odbiega od wzorca wymarzonej rasy, to jeszcze z powodu warunków, w jakich przyszło na świat ma braki w socjalizacji lub problemy zdrowotne. Koszt zakupu szczenięcia w renomowanej hodowli jest niewątpliwie wyższy. Gdy jednak weźmiemy pod uwagę także nadkłady potrzebne do wychowania zrównoważonego psa, to okazuje się, że warto wydać więcej na początku, by oszczędzić sobie pracy nad rozwiązaniem problemów typu lękliwość, agresja i/lub wydatków na leczenie.

Wybór szczenięcia z miotu najczęściej dokonywany jest na podstawie emocji. Przyszły właściciel rzadko wie, jakie kryteria przyjąć przy wyborze. Efekt jest taki, że część osób wybiera nieświadomie psa, który wymaga większego nakładu pracy szkoleniowej lub wręcz rozczaruje swoich opiekunów charakterem.

Szczeniak to spore wyzwanie wychowawcze. Trzeba nauczyć go wszystkich reguł życia w rodzinie:
- zachowania czystości,
- dobrych manier,
- zasad domowych.

Każdy z w/w elementów wymaga aktywnych działań całej rodziny. Konsekwencja w przestrzeganiu reguł oraz czas poświęcony na szkolenie zaowocują szczęśliwym wspólnym życiem przez długie lata.

Jeśli właściciele mają dość wiedzy i czasu oraz są otwarci na współpracę z profesjonalnym trenerem przez długie miesiące, zakup szczenięcia z dobrej hodowli ma więcej zalet niż wad. W tej kwestii kompromis związany z kosztami i zakup z niepewnego źródła jest rozwiązaniem tak ryzykownym, jak nieuzasadnionym. Adoptując szczenię ze schroniska lub organizacji wspierającej bezdomne zwierzęta za darmo możemy mieć także psa w typie wybranej rasy. Podobnie jak z pseudohodowli będzie on

jedynie zbliżonego charakterem i wyglądem do tego, którego sobie wymarzyliśmy.

Świadomość, jak wiele błędów można popełnić w procesie wychowania szczenięcia oraz ilości czasu, którą trzeba poświęcić maluchowi skłania wiele osób do rozważenia adopcji bezdomnego, dorosłego psa.

Często argumentem, za takim rozwiązaniem jest to, że nie trzeba będzie go uczyć zachowania czystości. Rzeczywistość płata jednak figla – niektóre psy w schroniskach skutecznie zapominają o zasadzie, że nie załatwia się tam, gdzie śpi. Często po adopcji dorosłego psa trzeba poświęcić sporo czasu na ponowną naukę czystości. Faktem jest, że w większości przypadków zamiast długich tygodni, ponowna nauka załatwiania na zewnątrz zajmuje zwykle kilka dni.

Wiele osób wierzy, że adoptowany pies będzie przywiązany do nowych właścicieli i niezwykle oddany. Też tak myślałam, zanim adoptowałam moje. Okazało się jednak, że to przywiązanie ma także swoje złe strony. Jeden z moich psów nie odstępuje mnie na krok, a gdy zostanie sam przeżywa ogromny stres, który wcześniej skłaniał go nawet do niszczenia sprzętów w moim domu. Nawiązanie bliskich relacji z drugim adoptowanym psem zajęło nam ponad 1,5 roku. Na pewno jednak nie żałuję tego, że moje psy są z nami. Nie ich przywiązanie, ale to co razem przeszliśmy, żeby nasze życie stało się harmonijne i szczęśliwe jest ogromną korzyścią z adopcji moich psów. Nie byłabym trenerem psów, gdyby nie pojawiły się w moim domu. Praca nad ich problemami dała nam wiele satysfakcji.

Nie raz słyszałam od swoich kursantów lub osób, które prosiły o profesjonalną pomoc w wyborze psa, że nie chcą adoptować dorosłego zwierzęcia, bo nie wiadomo, jaka jest jego historia i charakter. Jednak wybierając dorosłe zwierzę można z pomocą doświadczonego trenera, wolontariuszy i pracowników schroniska poznać jego problemy. Dorosły pies nie jest niewiadomą, a znając jego zachowania, zwłaszcza te problemowe, można zaplanować szkolenie tak, by je rozwiązać.

Podejmując rozważnie decyzję o adopcji, można w schronisku odnaleźć psa, który będzie „tym jedynym”. Taką właśnie perełką jest mój pierwszy przygarnięty bokser. Rozumiemy się bez słów i wciąż, po pięciu latach od adopcji, nie umiem pojąć, dlaczego ktoś pozbył się z domu tak cudownej istoty.

Rozważając adopcję dorosłego psa trzeba pamiętać o tym, że może on wymagać pracy szkoleniowej. Jednak ten wysiłek rekompensuje właścicielom także świadomość, że odmienili życie bezbronnej istoty. To wielka satysfakcja. Samotność schroniskowego boksu, głód błąkającego się po ulicach zwierzęcia, choroby i tęsknota starszych psów, porzuconych przez ludzi, to wystarczające argumenty za adopcją. Na problemy behawioralne zawsze znajdzie się jakiś sposób – nie należy się poddawać w dążeniu do ich rozwiązania.

Strona 3 z 5

Style Setting

Fonts

Layouts

Direction

Template Widths

px  %

px  %