sobota, 01 wrzesień 2012 12:29

Trening klatkowy

Napisała 

Niejeden pies pozostawiony sam w domu jest nieszczęśliwy z powodu nieobecności właścicieli. Niektóre (na szczęście dla siebie) cały ten czas po prostu przesypiają, inne czuwają, ale zachowują przy tym względny spokój.

Wiele jednak uzewnętrznia swoje niezadowolenie na różne sposoby. A to rozładowują napięcie gryząc rzeczy pozostawione „w zasięgu pyska”, a to wokalizują – szczekając lub co gorsza wyjąc przejmująco, a to z nerwów załatwiają się w domu mimo dorosłego wieku i treningu czystości. Dla większości właścicieli takie zachowania są trudne do zaakceptowania. Motywacją do zmiany sytuacji mogą być tak straty materialne, jak niezadowolenie sąsiadów, wysłuchujących żałosne serenady. Dla wielu właścicieli wystarczającym powodem do pracy z psem jest świadomość tego, że zwierzę jest przez kilka godzin w ciągu dnia zwyczajnie nieszczęśliwe.

Okazuje się jednak, że problem pozostawania w samotności tak we własnym domu, jak w całkiem obcym miejscu może rozwiązać stosunkowo prosta metoda – zapewnienie psu bezpiecznego azylu. Dla ludzi klatka często jest synonimem więzienia, ale czworonogi postrzegają ją całkiem inaczej. Mała przestrzeń, ograniczenie dostępu bodźców z zewnątrz oraz zapewnienie tego, co dla psa bardzo ważne – smakowitej przekąski, zabawki-gryzaka, wygodnego posłania i świeżej wody, to namiastka raju na ziemi.

Zdarza się, że pies, który nie lubi zostawać sam w domu klatkę pokocha „od pierwszego wejrzenia”. Dzieje się tak, dlatego, że jest tak podobna do nory, miejsca zapewniającego spokój i bezpieczeństwo. Większość jednak przed pozostaniem w klatce na kilka godzin potrzebuje planowo przeprowadzonego treningu klatkowego. Dzięki niemu pies stopniowo przyzwyczai się do klatki, unikając stresu związanego z brakiem możliwości ucieczki z miejsca, w którym przebywa.

Trening klatkowy należy podzielić na 3 etapy:

- zapoznanie z klatką,
- przyzwyczajenie psa do pozostawania w klatce,
- zostawanie w zamkniętej klatce.

Do czasu pomyślnego zakończenia danego etapu nie należy przechodzić do kolejnego.

Etap pierwszy – zapoznanie z klatką

Gdy klatka pojawia się w domu należy ustawić ją w docelowym miejscu. Na etapie zapoznawania z klatką powinna ona być stale otwarta. Dobrym pomysłem jest demontaż drzwiczek, gdyż pies wchodząc do środka może o nie niechcący zaczepić i wystraszyć się.

W środku klatki na tym etapie powinny spotykać psa wszystkie możliwe przyjemności. Co więcej nie powinny się zdarzać poza nią. Czyli wszystkie posiłki, czułe pieszczoty i głaskanie, a nawet zabawa gryzakami powinny odbywać się w klatce. Wewnątrz należy umieścić ulubione posłanko, czy kocyk psa oraz miseczkę ze świeżą wodą.

Ten etap treningu klatkowego służy temu, by przekonać psa, że klatka to najlepsze miejsce w całym domu. Za wejście do środka można dostać ulubiony smakołyk, można w niej spokojnie spać i nikt w tym nie przeszkadza. Każde wejście do klatki to odkrycie, że w niej można znaleźć ulubione zabawki (które to właściciele umieszczają w niej, gdy psiaka nie ma w pobliżu). Etap zapoznania z klatką powinien trwać kilka dni. Kończy się w momencie, gdy zwierzak sam chętnie wchodzi do środka i kładzie się w niej swobodnie. Najlepiej, gdy pozostaje w klatce, pomimo że właściciel się oddala.

Etap drugi – przyzwyczajanie psa do pozostawania w klatce

Ten etap wymaga planowanych, regularnych działań oraz przygotowania szczególnych nagród dla psa. Bardzo pomocne są zabawki , które można wypełnić masą mięsną (pasztet, pasta dla psa lub po prostu zmielone mięso z dodatkiem warzyw).

Na tym etapie codziennie należy wykonywać ćwiczenie polegające na tym, że psa zapraszamy do klatki i wykonanie polecenia nagradzamy zabawką wypełnioną smakołykami. Pierwszego dnia pozostajemy obok klatki, nie zamykamy jej i czekamy, aż pies zajmie się przysmakiem z dużym zaangażowaniem. Wtedy odchodzimy od klatki na chwilę (30-60 sekund) i wracamy zanim nasz ulubieniec zorientuje się, że nas nie było. Odchodzenie i wracanie można powtarzać, ale kluczem do sukcesu jest to, by pies nie przestał zajmować się gryzakiem zanim do niego wrócimy.

Drugiego dnia zapraszamy psa do klatki, nagradzamy zabawką wypełnioną smakołykami, a gdy ten zacznie się nią zajmować przymykamy drzwiczki. Jeśli zwierzak nie zwrócił uwagi na to, że jest zamknięty możemy oddalić się na 15-20 sekund. Po powrocie otwieramy drzwiczki i pozostajemy chwilę obok klatki. Czynność tę można powtórzyć kilka razy w czasie, gdy pies zajmuje się przysmakiem.

W kolejne dni ćwiczenie powtarzamy, ale czas, na jaki oddalamy się od klatki powinien być zmienny. Raz odchodzimy na 30 sekund, potem na minutę, kolejnym razem wracamy już po 15 sekundach i znów znikamy na 2 minuty. Chodzi o to, żeby pies nie mógł przewidzieć, jak długo nas nie będzie. Drzwi klatki raz powinny być zamknięte, innym razem otwarte. Drugi etap treningu klatkowego zajmuje zwykle 2-3 tygodnie. Miarą sukcesu jest to, że zwierzak spokojnie zajmuje się gryzakiem nawet, jeśli odeszliśmy na 5-10 minut od zamkniętej klatki. Jeśli pies po opróżnieniu zabawki ze smakołyków zasypia lub spokojnie leży w klatce można bez ryzyka przejść do etapu trzeciego.

Etap trzeci - zostawanie w zamkniętej klatce

Podobnie, jak w etapie drugim także teraz będziemy nagradzać psa za wejście i pozostanie w klatce. Tym razem jednak nagrodę podamy po tym, jak pies został na chwilę w zamkniętej klatce. Pierwsze ćwiczenie z tego etapu polega na zaproszeniu psa do klatki, zamknięciu jej i zniknięciu na krótko – 10 sekund. Po powrocie nagradzamy psa zabawką wypełnioną mięsem lub ulubionym gryzakiem-przysmakiem i jeśli zwierzę jest spokojne wychodzimy z pomieszczenia na kilka minut.

Kolejne ćwiczenia polegają na wydłużaniu czasu pomiędzy wejściem do klatki, a podaniem nagrody-gryzaka i wracaniu do psa długo po tym, gdy zakończył już zajmowanie się jedzeniem. Trening klatkowy jest zakończony, gdy pies wchodzi do klatki chętnie i nawet bez dodatkowej zachęty. Jeśli potrafi zdrzemnąć się w klatce – tak zamkniętej, jak otwartej, to znaczy, że akceptuje to miejsce. Gdy sam, bez polecenia wchodzi do środka by odpocząć, to znaczy, że pies przyzwyczaił się do klatki.

Najważniejsze podczas treningu klatkowego

Podczas treningu klatkowego ważne jest, by nie doprowadzać psa do zdenerwowania, gdy jest w klatce. Pracujemy stale tak, by nowa sytuacja nie była dla naszego pupila stresująca. Jeśli zauważymy, że zwierzak dyszy, ślini się, wierci nerwowo w klatce, należy wrócić do poprzedniego etapu treningu. Nigdy nie otwieramy klatki, gdy pies piszczy lub szczeka. Jeśli zrobimy to, choć raz, tym chętniej będzie wokalizował. Gdyby zdarzyło się, że pies hałasem próbuje wymusić otwarcie klatki należy wydać nietypowy dźwięk (np. pukanie w ścianę, głośne klaśnięcie). Wtedy większość psów milknie, by zorientować się, co się stało. To jest właściwy moment na otworzenie klatki.

Podczas wchodzenia do klatki oraz wypuszczania psiaka z niej należy zachować spokój. To nie jest dobry czas na intensywne pieszczoty.

Klatka nie może być miejscem, do którego pies trafia za karę. To ma być jego bezpieczny azyl i ulubione miejsce odpoczynku.

Pies musi mieć możliwość zaspokojenia swoich potrzeb zanim zostanie zamknięty w klatce. Ważne jest, by przed ćwiczeniami treningu klatkowego pies się załatwił, by był wybiegany i miał zaspokojoną potrzebę eksploracji środowiska. Trzeba pamiętać także o potrzebach socjalnych – tak przebywania z ludźmi, jak zabaw z przedstawicielami jego gatunku.

Czas przebywania w klatce powinien być tak dobrany, by pies nie był zmuszony załatwiać się w środku.

W trakcie przyzwyczajania psa do klatki warto zachować cierpliwość. Lepiej przedłużyć etap pierwszy lub drugi treningu niż wracać do nich, bo zbyt szybko próbowaliśmy zostawić psa na dłużej samego w klatce.

Czytany 54563 razy

Style Setting

Fonts

Layouts

Direction

Template Widths

px  %

px  %