wtorek, 23 październik 2012 20:45

Psi język – jak komunikują się psy

Napisała 

Co jest podstawą komunikacji u psów? Dlaczego czasem nam ludziom trudno pojąć psie sygnały? Jakie znaczenie ma znajomość „psiego” dla naszej relacji z psem?

Człowiek przywiązuje ogromne znaczenie do komunikacji i porozumienia. W swoim dążeniu do harmonijnego przekazywania informacji nie jest odosobniony. Psy domowe, podobnie jak inne psowate (np. wilki, lisy) używają także całego repertuaru sygnałów, które służą przekazywaniu informacji o emocjach i intencjach.

Wykształcenie systemu komunikacji jest jednym z ważniejszych czynników decydujących o przetrwaniu tak jednostki jak i całego gatunku. Dzięki niemu można skutecznie zażegnać konflikt, uniknąć niebezpieczeństwa lub nawiązać współpracę przy zdobywaniu pożywienia. Psy do porozumiewania się wykorzystują cały zestaw zachowań i dźwięków. Co ciekawe, w repertuarze sygnałów większość stanowią te, których zadaniem jest uspokojenie otoczenia lub przekazanie pokojowych intencji. Psy są mistrzami w prezentowaniu rytualnej agresji oraz unikaniu otwartej walki. Gryzą w ostateczności – gdy ich gesty grożące lub sygnały strachu zostaną zignorowane.

Aby zrozumieć psa trzeba uważnie obserwować postawę jego ciała, mimikę pyska, położenie uszu, ogona oraz oczy. Język jego ciała jest dość skomplikowany, gdyż wiele sygnałów ma niezwykle subtelny charakter. Ta subtelność powoduje, że ludzie nie zawsze poprawnie interpretują zachowanie psa.

Rodzaje komunikatów wysyłanych przez psy

Sygnały wysyłane przez psy można podzielić na dwie podstawowe kategorie:

- sygnały uspokajające

- sygnały grożące.

W sytuacji, która powoduje stres pies prezentuje w pierwszej kolejności szereg sygnałów uspokajających. Zaczynając od odwracania wzroku, poprzez oblizywanie się, węszenie, siadanie lub pokładanie się. W komunikacji psiej wyraźnie można wyróżnić gradację sygnałów – unikanie kontaktu wzrokowego jest najsubtelniejszym sposobem wyrażenia dyskomfortu. Zawsze w sytuacji, gdy konieczne jest pokojowe rozwiązanie konfliktu gestom towarzyszy ogólne spowolnienie ruchów.

Jeśli wysiłki w postaci prezentacji sygnałów uspokajających nie przyniosą skutku pies może albo sięgnąć po najsilniejszy sygnał – pełne podporządkowanie, albo wybrać (o ile jest to możliwe) opcję oddalenia się, albo przejść do prezentacji sygnałów grożących. Wybór zależy od kontekstu oraz charakteru zwierzęcia. Jeśli niemożliwa jest ucieczka, to pies łagodny, ale w miarę zrównoważony wybierze postawę uległą (położy się na plecach, uniesie łapy w górę, może nawet popuszczać mocz). Pies lękliwy może w takiej sytuacji zaprezentować sygnały grożące. Poczynając od uniesienia fafli, poprzez zjeżenie sierści, warczenie/szczekanie, zastygnięcie w bezruchu, kłapnięcie w powietrzu aż po ugryzienie.

Dlaczego ludzie błędnie interpretują psi język?

W komunikacji pies-człowiek bardzo często dochodzi do sytuacji, w której psie sygnały są niewłaściwie interpretowane. Dzieje się tak po części dlatego, że ludzie w swoim sposobie porozumiewania się największe znaczenie przywiązują do słów. Mowa ciała pozostaje w sferze podświadomej – tylko niektórzy z nas potrafią skutecznie koordynować komunikaty werbalne i pozawerbalne. Pies tymczasem komunikuje się przede wszystkim za pomocą mowy ciała, dopiero w drugiej kolejności posługuje się głosem.

Dodatkowo problem stanowi wrażliwość ludzkiego ucha. Dla nas istotne są sylaby – rodzaje dźwięków, a nie ich ton. Tymczasem psy warcząc lub szczekając modulują ton głosu w zależności od sytuacji. Szczekanie może być wyrazem radości, a warczenie przejawem ekscytacji. W przypadku własnych psów łatwiej nam poprawnie zinterpretować te dźwięki. W stosunku do obcych lepiej nie ryzykować.

Jak zrozumienie psiego języka wpływa na relacje właściciel – pies?

Wśród właścicieli psów dość powszechny jest mit, że pies nie powinien prezentować sygnałów grożących wobec domowników. Podążając za tym przekonaniem niektórzy karcą swoje psy, w sytuacji gdy te np. warczą podczas czynności pielęgnacyjnych. Jest to jednak prosta droga do poważnych problemów behawioralnych. Pies skarcony podczas warczenia może bowiem zrozumieć, że ten sygnał jest niedozwolony w komunikacji z właścicielem. Nie ma jednak nic w zamian – zatem następnym razem, zamiast warczeć może zacząć od razu zastygać w bezruchu, kłapać ostrzegawczo lub po prostu gryźć.

Brak zrozumienia dla psiego języka wpływa na poziom zaufania czworonoga do właściciela. Jeśli przewodnik szanuje i respektuje sygnały dyskomfortu wysyłane przez psa, o wiele łatwiej może przekonać go do współpracy. Rozwijając opowieść o warczeniu przy czynnościach pielęgnacyjnych – jeśli pies np. warczy przy wycieraniu łap, warto tę czynność rozłożyć na etapy. Wytrzeć jedną łapę, jeśli to nie spowoduje warczenia – nagrodzić zwierzaka za cierpliwość i dać mu odetchnąć z ulgą. Jeśli powoduje warczenie – odczekać chwilkę i dopiero potem ledwo dotknąć ręcznikiem kolejną. Chodzi o to, żeby można było nagrodzić psa za „dotyk ręcznika na łapie”. Zwierzak dość szybko zrozumie wtedy, że cierpliwość mu się opłaca. Zwiększając stopniowo wymagania po jakimś czasie zmienimy nieprzyjemny obowiązek w prawdziwą przyjemność.

Warto zdawać sobie sprawę z tego, że psy wkładają duży wysiłek w to, by uniknąć otwartej konfrontacji. Również sygnały grożące temu właśnie służą. Warczący pies nie chce gryźć, ale chce dać do zrozumienia, że być może za chwilę nie będzie miał innego wyjścia.

 

Czytany 32409 razy
Więcej w tej kategorii: O potrzebach psa »

Style Setting

Fonts

Layouts

Direction

Template Widths

px  %

px  %